Szkarlatyna dziecka

Śmierć

Nadin powinno wzmocnić Twojego syneczka. Dobrze, że podajesz mu Ribomunyl jeszcze przed pójściem do przedszkola. Zaszczep też przeciw pneumokokom.
Oj Nadin przeszliśmy. Z dusznościami trafiliśmy do szpitala i lekarze na początku nie wiedzieli co jest mojej córci. To jest najgorsze co może być. Nie wiadomo jak pomóc?? Myśleli, że coś wpadło do oskrzeli. Na szczęście lekarz ordynator w Katowicach w Klinice, gdzie na erce nas przewieźli rozpoznał bardzo rzadkie atypowe zapalenie płuc (spowodowane przez jakiegoś pnemo..), wykluczył zachłyśnięcie. Najgorszą noc w życiu spędziłam przed przybyciem ordynatora- jak młody lekarz powiedział mi, że proszę się liczyć ze wszystkim...i uśmiechać do dziecka. Dużo by o tym opowiadać.. Ale dzięki Bogu dobrze trafiona diagnoza i od razu dwa silne antybiotyki podziałały.
Lekarze podejrzewają astmę lub alergie. Zobaczymy co pokażą testy.
A w przedszkolu-chorób się nie uniknie. Dobrze, że już go wzmacniasz Nadin. Ja moją córcię jeszcze w tym roku nie puszczę do przedszkola. Lekarz mi odradził. A ona bidulka bardzo by chciała :)
Cat Ty też przeszłaś z tą szkarlatyną. Jakie są jej objawy??
Pozdrawiam Was serdecznie:):smt054



juz poczytalam ta szkarlatyne i to na pewno nie to, ale przez pierwsza dwa dni bylam w strachu, jak uslyszalam, ze w ogole sa jakies zarazenie i poczytalam o chorobie. Nie wiem, na ile to prawda, an ile plotka, ale wydawalo mi sie, ze szkarlatyna wyginela :mad:

Ciociu Fioletko, to nieladnie tak dzieci okłamywac, dzieci fałsz wyczuwaja ;)



Madziulla, wiesz co , z tym placeniem to co innego sie pisze a co innego jest.
wyczytalam ze koszt jednej szczepionki obojetnie dziecko czy dorosly to 30 euro. Ja najpierw bym chciala spytac pediatre co wogole o tym mysli. Moja pediatra z reguly jest taka ze jesli uwaza ze szczepienie jakies jest potrzebne to proponuje sama, do dzisiejszego dnia nigdy nie mowila nic.

Ale zdrowy tryb życia, dużo witamin i chyba nasz układ odpornosciowy jest w stanie pokonac swinska grype... czy sie myle... tak słyszałam. wydaje mi sie ze to sie tyczy wszystkich chorob, nie mowie tu np. szkarlatyna itp. nas pediatra ostatnio pochwalila , owszem mielismy tego rota 2 razy raz salmonelle , raz wysoka goraczke ze bylismy w szpitalu sprawdzic ale pozatym mala nie choruje .I ja jestem matka co nie lata z kapciuszkami bo ciagnie od zeimi , bez czapki tez wyjdzie czasami itp. czasami pol dnia lata na golasa po chalupie .Pod tym wzgledem Laurina jest naprade odporna .

[ Dodano: Sob Paź 31, 2009 09:01 ]
Pozatym Dzien Doberek sobotnio :-D
Znowu ktos mi trawe pomalowal na bialo :mrgreen: przymrozek jak cholre jest :-x
Dzis mykamy z trolkiem do polskiego sklepu bo sie matce kielbaska polska konczy :lol:
Prosze o relacje jak nasze chorowitki forumowe, te duze i te male .




To nie jest śmieszne!
Ja poszłam do przedszkola i złapałam szkarlatyne! :roll::D
Mi jak to pisałam przypomniało sie własnie ze brat mojej kolezanki i jego zona trzymali dziecko tak sterylnie (nawet podwórko chcieli wyłozyc płytkami i myc) ze po pierwszym dniu w przedszkolu dziecko zostało w domu z jakims katarem czy czyms takim.

Co do dzieci ktos kiedyś powiedział,że szczęśliwe dziecko,to brudne dziecko...coś w tym jest:smile: Kiedys na wyscigach chartów obsługiwałam bufet niektórzy przychodzili kupowac ze swoimi psami, i tam siedziała tez moja mama z moim greyem. Przyszła jakas mama (tez charciara), chciała kupic dzieciom kanapki, a ja poszłam najpierw umyc rece po psach, zanim sie dotkne do jedzenia. Ona na to:
- Od bakterii dziecko rosnie!



Witam po weekendzie

Niby słońce a weekend pod wezwaniem łyżeczki i nurofenu. Majka w piątek dostała 38 stopni gorączki, w sobotę wzrosła do 39,4 a w niedzielę do 40. Przy tym żadnych innych objawów. Ani kaszlu ani kataru - nic. Co zbiję temp to na 4,5 godz. i od nowa. :lup: W sobotę nie pomagał już nurofen więc dostała pyralgin a w niedzielę do lekarza. Po wizycie miałam sie ochotę Pana zapytać czy na pewno jest lekarzem czy po prostu Stadion 10-lecia zamknęli i nie ma co ze sobą zrobić. Takiego ignoranta dawno nie widziałam. Facet nic nie wiedział nie umiał przeliczyć dawki leku a potwierdzenia swojej diagnozy że dziecko ma anginę ropną szukał u mnie wciskając mi do ręki lampkę do gardła żebym sama zobaczyła jakie Majka ma czopy w gardle. Masakra. :glass: No nic na razie czekamy jak pomoże to dobrze jak nie to pójdziemy do swojego lekarza.

Dziubala Super że Maćkowi przeszło - jak wyjazd?

Andzia Wspólczuję uziemienia szczęście w nieszczęściu że szkarlatyna przebiegła łagodnie. Do środy już tylko 2 dni !!!! - trzymaj się .



Cytat:
Napisał Emalka pierwsze pol roku - masakra... ciage kaszel, wziewy, podejzenie astmy, pierwszy raz w zyciu musielismy podac antybiotyk - w listopadzie. W styczniu koszmarny kaszel, temperatura, nic nie dajace wziewy, wiec antybiotyk, potem w marcu szkarlatyna i antybiotyk. W miedzyczasie kuracja homeopatyczna, plus wyciecie migdala w maju i chora (tak serio) bylo dopiero teraz przed swietami - musiala dostac zinnat...
widze duza poprawe, nie wiem czy to kwestia wycietego migdala czy uodparniania sie ;)
Właśnie ten migdałek! Od roku sugerowane jest u Michała usunięcie, ale jeszcze się wstrzymywano (ja też chciałam czekać-pewnie ze strachu) bo 3.5 roczne dziecko to ponoć jeszcze za małe.
Dziś jednak miarka się przebrała: od wczoraj znowu ma zapalenie ucha, oczywiście już dziś gorzej na nie słyszy (rok temu o tej porze przez kilka miesięcy walczyliśmy z płynem w obydwu uszach!-groziło mu nacinanie błon bębenkowych!) - teraz też pewnie znowu będzię wysięk :-(
W pn umówię się na wizytę u laryngologa z prośbą o ustalenie terminu wycięcia migdałka. Może i u Michała będzie poprawa: ciągle ta otwarta buzia, sapanie, mowa nosowa, no i odetkają mu się trąbki słuchowe-może wysięki będą lepiej spływać...

Jak wygląda zabieg? Ile czasu dziecko dochodzi do siebie? Czy boli je gardło po zabiegu? Na ile zwolnienia się nastawić?

Pozdrawiamy, wszystkim życzymy zdrowia!!!




  To nasze forum tak na mnie działa

Oczywiście, że możemy się w końcu umówić na tę kawkę. Tylko możemy zaczekamy do przyszłego tygodnia jak zacznie się prawdziwa wiosna ? Mnie jeszcze na razie trzyma trochę choroba mojego dziecka. Dostał po raz drugi szkarlatynę i w tej chwili mam opiekę.

Buźka! Przyjemnego ćwiczenia!



Dot.: Przyszłe mamusie z Torunia
  Cytat:
Napisane przez asia193 (Wiadomość 17117671) Cześć Dziewczęta :)


A propo kaszlu, myslicie że mój maluch przez to gorzej się rozwija????
Męczy mnie to już i się zaczynam o niego martwić. Lekarz rodzinny nie chciał mi żadnego syropu przepisać, kazał samemu robić z cebuli, ale ja nie mogę tego przełknąć.
Nic się nie martw-na pewno kaszel nie ma wpływu na rozwój malucha! Zresztą po 3 m-cu to już żadne choroby nam nie straszne, bo w razie najgorszego można zażyć antybiotyk. Więc głowa do góry!!

A swoją drogą, zastanawiam się jak to jest: że w ciąży nic mnie nie łapie! :jupi: Dzieci w klasie przechodziły grypę, później szkarlatynę, teraz od świąt ciągnie się ospa a ja - odpukać - nic :oklaski:



helo babolki!!!

ancypalek a gdzies Ty byla jak Cie nie bylo kochana :cmok:

madzia_p zdrówka życze!!

gadajacym sasiadkom staruszkom mówimy kategoryczne NIE!!
nic się nie przejmuj, było się zapytac czy chciałaby jako niania dorobic do emeryturki...chociaz moze nie, bo jakby dzieci do 12 spały to pozniej bys sobie rady nie dała wieczorami :P


U Nadii w przedszkolu przypadki szkarlatyny o rany!!
tu wiecznie cos w tych przedszkolach panuje...!!
miejmy nadzieje ze Nadię ominie!!

Betty_Boop noooo jak egzamin dobrze poszedł!!!!super!!!!

jesssu moje dziecko to normalnie dziecko wojny wczoraj sie bawiła i przywaliła czołem w stolik, dzień wczesniej biegała po dworze i uciekła mi z trawki na beton, ledwo kroka dała i juz jak długa lezała!!przywaliła z drugiej strony czołem...i teraz jak prawdziwy diabeł wyglada z 2 rogami na czole-mam nadzieje ze szybko zejdą, nie sa jkos bardzo powazne, ale delikatne kolorki mają...

w ogole słyszałyscie kiedys ze jak sie dziecko uderzy i masłem sie posmaruje (ale masłem nie margaryną) to szybciej schodzą kolorki z guza?mi kiedys kolezanka powiedziała (angielka) srednio w to uwierzyłam, pomyslałam ze Martynie chce kanapke zrobic, ale posmarowała no i rzeczywiscie od tamtej pory sama stosuje-tyle ze to działa tylko jak dziecko sie uderzy to od razu trzeba smarowac, na guzy kilkugodzinne nie działa :P

Martyna stacyjkowo ogląda...jaka zaciekawiona!!
ja sie chyba do ludzi upodobnie bo jeszcze nie miałam kiedy...

--- Dopisek ---


Miłego dnia i dużo słoneczka miełgo dnia Madzia!! :cmok:


a ja już kończe rozmrażanie lodóki, pranie ide wieszać, jeszce w kuchni musze w szafce porządek zrobić no i obiad musze zaraz wstawić..... o kurde...ja dopiero kawe kończe, makijazu brak, oczy jeszcze zaspane, ale chyba się rusze :mysli:

Copyright (c) 2009 Śmierć | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.